część 4
Lajla stała przed szkołą,ubrana w czarną bluzę z kapturem,nałożoną na głowę.
Cześć-przywitał ją Dawid.Nie odpowiedziała.Płakała.
-Ej,nie płacz mała ,wszystko się ułoży...-powiedział i mocno ją
przytulił.Dziewczyna również wtuliła się w niego. Nie dawała sobie rady
,minął zaledwie dzień ,ale ona tylko płakała i nie mogła się na niczym
skupić.Mimo wszystko chodziła do szkoły bo tam mogła rozmawiać z
Dawidem.Poza tym nie mogła zawalić roku w szkole.
-Chodż ,lekcja się zaczyna..-powiedział Dawid.Lajla podążyła za nim niechętnie,ale drogę zastapiła im Eliza.
-No chej ,kochaaaanie -krzyknęła dziewczyna i mocno pocałowała zaskoczonego Dawida.
He..hej,co ty tu robisz?
No jak to co ,oj,byłeś zajęty?-spojrzała wymownie w stronę Lajli,a kiedy
zobaczyła że płacze powiedziała z ironicznym uśmiechem -Coś się stało
naszej małej księżniczce? Kiedy to powiedziała Lajla uciekła z płaczem
do toalety.
-Oj,nie chciałam-powiedziała ze smutną minką do Dawida.
Wiesz co ,tym razem to przegiełaś -powiedział chłopak-czemu jesteś taka dla niej ,co ci zrobiła?
Po chwili ciszy odpowiedziała.
-Spędzasz z nią prawie cały czas,rozmawiasz z nią,przytulasz ją ,jeszcze
nie widziałam tylko jak się całujecie!W czym ona jest ode mnie lepsza?
-Jest moją najlepszą przyjaciółką ,musisz to zrozumieć...
-A co takiego się stało? Czemu jest ciągle taka smutna?
-Nie mogę ci powiedzieć...
-Dlaczego?!Co przede mną ukrywasz?
-Nic ja po prostu nie mogę...bo..zrozum...
-Dawid to nie jest takie proste ,ja..nie wiem co wy u niej robicie ,nigdzie już ze mną nie chodzisz,nawet nie rozmawiamy.
-Przepraszam ,ale teraz ona bardzo mnie potrzebuje,nie jest moją
dziewczyną ,to ty nią jesteś -uśmiechnął się Dawid-Musze iść na
lekcje,pa-skończył i pocałował Elize w policzek.
*
Po lekcjach Lajla wróciła do domu.Poszła na górę do swojego pokoju
,położyła się na łóżku ,a obok niej na łóżko wskoczył Batman.Dziewczyna
zaczęła głaskać go po brzuchu.Lajla znowu zaczęła myśleć o mamie,a myśl
o niej rodziła kolejne łzy.Dom za bardzo przypominał jej o niej.Nagle
Lajla zauważyła nóż na komodzie i do głowy przyszła jej myśl.A gdyby tak
zakończyć teraz to wszystko, jej życie traciło coraz bardziej
sens.Najpierw umarł jej tata teraz mama...
Czy ktokolwiek to jeszcze czyta ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz