poniedziałek, 16 lipca 2012

 część 3

Lajla wróciła do domu.Położyła torbe na ziemi w przedpokoju i przeszła do salonu.Tam ...zauważyła coś co zapamiętała do końca życia ,coś co tak utkwiło jej w pamięci że przez wiele tygodni płakała zanim z kimkolwiek oprócz Dawida zamieniła chociaż słowo...

*

Lajla kiedyś wyobrażała sobie śmierć mamy.Pewnej nocy po obejrzeniu horroru ,śniła koszmar w którym znalazła się na wyspie razem z nią.Na tej wyspie znajdował się  morderca ,który wcześniej ,zabił wszystkich mieszkańców na lądzie. Ten sam morderca zabił na tej wyspie jej mame.Doskonale utkwiło jej w pamięci, jak widzi mamę płynącą po tafli wody ,nieruchomą,bladą, zimną...nieżywą.Z krwawiącą raną po kuli ,w samym środku jej głowy.Ale wtedy to był tylko sen ,Lajla nie wiedziała że kiedyś ,sen zamieni się w tak podobną rzeczywistość...

*

Lajla najpierw zaczęła piszczeć.Później pisk przerodził się w histeryczny płacz.Nie wierzyła w to co widzi ,myślała że to sen ,próbowała się obudzić,ale nie potrafiła,nie tym razem.Wtedy zaczęła upadać...

*

Obudziła się na kanapie .Otworzyła oczy.
-Laj!-krzyknął Dawid - Nawet nie wiesz jak mnie wystraszyłaś!-dokończył.W jego tonie głosu Lajla wyczuła coś niepokojącego.Tak nie mówił spokojny, wyluzowany Dawid.
-Co się stało ?-spytała Lajla.
-Zemdlałaś...-odpowiedział Dawid.
Ale czemu ja...
W tym momencie dziewczyna zauważyła czarny worek na ziemi , a w nim niepokojąco znajome czarne długie włosy,i zielone oczy,które nieruchomo wpatrywały się w jeden punkt.Lajla już wiedziała co to znaczy.Ze łzami w oczach,pobiegła na górę do swojego pokoju .
-Pójde do niej-oznajmił Dawid sanitariuszom i policjantom,których wcześniej wezwali sąsiedzi.
Wszedł po schodach do pokoju Lajli.Zapukał,nikt nie odpowiadał,więc wszedł.Dziewczyna leżała na łóżku.Kiedy wszedł powiedziała:
-Nie powiedziałam że możesz wejść.
Wiem mała,wiem...-odpowiedział Dawid- ale i tak wszedłem ,bo nie będziesz tu siedzieć sama ,nie pozwole na to.Nie odpowiedziała.Chłopak przysiadł na łóżku.
Jak to się stało?-spytała wreszcie,ciągle odwrócona do niego tyłem.
Nie będziemy teraz o tym rozmawiać.-zakończył temat Dawid.Lajla zmieniła pozycje i teraz siedziała na łóżku pociągając nosem , obięła rękami kolana.
Dziękuje-powiedziała-I przepraszam ja nie ch...
Nie przepraszaj mnie bez powodu.Pamiętaj Laj ,cokolwiek się stanie zawsze ci pomoge.Kocham cię jak własną siostrę.-skończył Dawid ,a Lajla przytuliła się do niego.Chłopak zaczekał tak aż nie uśnie .Póżniej położył ją , przykrył kołdrą,pocałował  w czoło ,wstał i wyszedł z pokoju.Zszedł na dół do ludzi z policji i pogotowia.
Usnęła-ozjamił.
I tak być powinno,zdecydowanie za dużo dziś przeszła-odpowiedział komisarz policji-A teraz złożysz zeznania ,dobrze?
Dawid tylko kiwnął głową.
Jutro złożymy zeznania twojej koleżanki.Możesz tu zostać ? Ta dziewczyna nie powinna być sama w domu,szczególnie dzisiaj po tym co zaszło...
-Tak,oczywiście.
-Noo dobrze ,więc zaczynajmy...Od kiedy tu byłeś?
część 2

Lajla dojechała do szkoły.Na przystanku spotkała Dawida,oczywiście z jego panną.Udała więc że ich nie zauważyła i poszła prosto w stronę drzwi.
*
Dzień upłynął jej jak zwykle.Matma ,2 polskie (która Lajla lubiła najbardziej),póżniej W-F z najgorszą nauczycielką pod słońcem i dodatkowe lekcje fortepianu .Lajla nie radziła sobie z grą na instrumencie, ale jej mama upierała sie że ma do tego talent ,więc nie chciała robić jej przykrości.Juz miała wracać do domu ,ale drogę zastąpił jej..
-Hej!- zawołał Dawid uśmiechając się - Wydaje mi się czy mnie unikasz?-spytał.
Wydaje ci się-odpowiedziała Lajla z taka miną że tylko ktoś wyjątkowo naiwny (a Dawid do takich osób nie należał) nie zorientował by się o co chodzi.
Mnie nie nabierzesz -odpowiedział śmiejąc się - o co masz do mnie żal Laj ?-Dawid zawsze nazywał tak Lajle.Lubiła to.
Eliza mnie wkurza - odpowiedziała Lajla - Jak jej nie było spędzaliśmy więcej czasu...
Jesteś zazdrosna? - zapytał i posłał jej jeden z tych uroczych uśmiechów.
Nie !-powiedziała Lajla smiejąc się- Chciałbyś !
I tak wiem że jesteś -odpowiedział z uśmiechem-To co idziemy do kina ?- zapytał.
Bez Elizy?-zapytała Lajla.
Bez-odpowiedział Dawid i wziął ja za ręke ,tak jak kiedyś gdy mieli po 5 lat.
Lajla nareszcie była szczęśliwa i taka już pozostała do końca dnia.