część 2
Lajla dojechała do szkoły.Na przystanku spotkała Dawida,oczywiście z
jego panną.Udała więc że ich nie zauważyła i poszła prosto w stronę
drzwi.
*
Dzień upłynął jej jak zwykle.Matma ,2 polskie (która Lajla lubiła
najbardziej),póżniej W-F z najgorszą nauczycielką pod słońcem i
dodatkowe lekcje fortepianu .Lajla nie radziła sobie z grą na
instrumencie, ale jej mama upierała sie że ma do tego talent ,więc nie
chciała robić jej przykrości.Juz miała wracać do domu ,ale drogę
zastąpił jej..
-Hej!- zawołał Dawid uśmiechając się - Wydaje mi się czy mnie unikasz?-spytał.
Wydaje ci się-odpowiedziała Lajla z taka miną że tylko ktoś wyjątkowo
naiwny (a Dawid do takich osób nie należał) nie zorientował by się o co
chodzi.
Mnie nie nabierzesz -odpowiedział śmiejąc się - o co masz do mnie żal Laj ?-Dawid zawsze nazywał tak Lajle.Lubiła to.
Eliza mnie wkurza - odpowiedziała Lajla - Jak jej nie było spędzaliśmy więcej czasu...
Jesteś zazdrosna? - zapytał i posłał jej jeden z tych uroczych uśmiechów.
Nie !-powiedziała Lajla smiejąc się- Chciałbyś !
I tak wiem że jesteś -odpowiedział z uśmiechem-To co idziemy do kina ?- zapytał.
Bez Elizy?-zapytała Lajla.
Bez-odpowiedział Dawid i wziął ja za ręke ,tak jak kiedyś gdy mieli po 5 lat.
Lajla nareszcie była szczęśliwa i taka już pozostała do końca dnia.
Super :)
OdpowiedzUsuńA może byś znalazła jakieś zdjęcie na internecie, na którym mogłaby być taka Lajla i Dawid? Jestem ciekawa, jak wyglądają. :)